Nasz kieszeń

2Niestety kieszeń p[przeciętnego Polaka nie ma nawet przysłowiowego węża, bo jak tu mieć węża w kieszeni skoro nie ma się żadnych środków. Niestety my Polacy jesteśmy biednym narodem. I niestety nasz rząd robi z tym niewiele. Często finanse nie pozwalają na przykład na wzięcie dla dziecka kredytu studenckiego, bo dochody są za małe. Wtedy dziecko idzie po stypendium socjalne, które przyznaje większość uczelni, tam jednak dowiaduje się, że dochód rodziców przekracza próg, który upoważnia do otrzymania stypendium.

Gdzie, więc taka osoba, która chce się uczyć ma znaleźć środki? Oczywiście można zacząć pracować, można każde wakacje w liceum przepracować. Ciężko zarobione pieniądze odłożyć. Później, kiedy już ruszy się na studia, można znaleźć pracę. Przecież nie trzeba studiować dziennie. Jednak czy tak właśnie powinno być? Czy młodzi ludzie nie powinni móc sobie pozwolić na młodość? Czy rodzice muszą mówić dziecku, że nie stać ich na wykształcenie swojej pociechy, co później spędza im sen z powiek, bo przecież każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej.

Dodaj komentarz